Strona 1 z 1

przeminęło z wiatrem...

PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 12:01 pm
przez słodka_dziurka
mój minął bezpowrotnie, choć bardzo chętnie jeszcze raz bym go powtórzyła, obdarte kolana i śniaki na ramieniu :twisted: :twisted: dało się zapudrować a wspomnienia - bezcenne ;), polecam bardzo i obowiązkowo striptizera dla rozgrzania kobiecych emocji (prócz alkoholu), a następnie wyjście w tzn. miasto zapewni dość sporą dozę rozrywki,a nad ranem - wino nad Wisłą ;)- wieczór panieński - obowiązkowy punkt "nauk" przedślubnych, nie rezygnujcie (do Spider;) :lol:

Re: przeminęło z wiatrem...

PostWysłany: Pią Lut 05, 2010 11:58 am
przez ishka26
Mojej przyjaciółce właśnie organizuję ten ostatni wieczorek wolności :)
mam nadzieję, że będzie rewelacyjni... :)

Re: przeminęło z wiatrem...

PostWysłany: Pon Mar 15, 2010 10:25 pm
przez mary_nowak
Heh, a u mnie było tak:
Narzeczony poszedł z kumplami do baru a ja wraz z przyjaciółkami okupowałyśmy dom. Nic się nie zapowiadało na to, że będą na mnie czekać jakieś wieczorne atrakcje. W trakcie naszych wygłupów, obżarstwa, plotkowania i rozmów na temat przygotowań do ślubu nagle zadzwonił dzwonek do drzwi,a nikogo więcej już się nie spodziewałam. Gdy otworzyłam drzwi moje zdziwienie było jeszcze większe – stał przede mną policjant z kajdankami w ręku i powiedział, że ma nakaz aresztowania mnie i, żebym nie zadawała zbędnych pytań. Nie wiedziałam o co chodzi, ale jak się okazało to był pomysł moich przyjaciółek, które ufundowały mi striptizera. Wszedł razem ze mną do mieszkania i wtedy się zaczęło. Ja całkowicie bezbronna, zakuta w kajdanki i przyparta do ściany byłam „skazana” na oglądanie tego co ów striptizer wyczyniał z swoim ciałem. Poruszał się bosko w rytm muzyki, a gdy zaczął się rozbierać i ściągnął spodnie koleżanki zaczęły piszczeć a ja aż zaniemówiłam i szczęka mi opadła jak zobaczyłam jak wielkiego ogiera chowa pod swoimi stringami (aż mi przyszły do głowy brzydkie myśli na sam widok...hehe). Widać było, że dawał z siebie wszystko i bardzo się przykładał podczas tego pokazu. Każda z nas dobrze się bawiła a nie tylko ja ;) Pan Policjant Marek nie miał nic przeciwko – wręcz przeciwnie, widać było, że sam miał niezły ubaw. To była niezapomniana noc. Ale bez dwóch zdań muszę stwierdzić, że pomysł dziewczyny miały super, chociaż trzeba przyznać, że troszkę oklepany, ale jednak wieczór panieński nie może się odbyć bez udziału striptizera lub cheap'n'dales'a, który potrafi poruszyć i zabawić damskie grono.